Z niecierpliwością czekałam na owych przybyszów. Chciałam się z nimi przywitać i wreszcie gdzieś wyjść. Dopiero po niecałych dwóch godzinach usłyszałam głos matki:
M: Rose przyjechali, możesz tu zejść?! - Zwinnym ruchem podniosłam się z łóżka i odłożyłam na bok moją ukochaną gitarę, po czym szybko pobiegłam na dół:
R: O, kogo my tu mamy? - Zatrzymałam się na ostatnim schodzie i oparłam o ścianę krzyżując ręce na piersiach, gdy u drzwi wejściowych ujrzałam mojego starszego brata. Nie spodziewałam się tu akurat jego i po co niby mam być w domu podczas jego odwiedzin?? -
M: Nie przejmuj się synku, wiesz jaka ona jest. - Nagle znikąd pojawił się nasz tata. -
T: O, Liam jesteś! Jak miło cię widzieć! Choć pogadamy. - Przywitał się i zabrał go do salonu. -
R: Mamo co tu jest grane?
M: Zaraz wszystkiego się dowiesz. - Zastanawiałam się jeszcze nad jednym. Mama mówiła, że będą to goście, a nie gość. Spodziewałam się najgorszego. Bałam się, że przyjechał z tym swoim zespołem. Ugh.... Chociaż z drugiej stromy oni są seksowni.
Siedzieliśmy już wszyscy w salonie, a ja nadal nie wiedziałam po co to całe zamieszanie -
R: Powie mi ktoś wreszcie po jakiego hh...grzyba on tu przyjechał i co to ma wspólnego ze mną?
M: No dobrze, słuchaj...Wiesz, że jesteś trudnym dzieckiem. My z ojcem nie mamy pomysłów jak nad tobą zapanować, wiesz, że masz problem...Są wakacje, może to czas, żeby zmienić otoczenie, spróbować zmienić...Siebie.
R: O czym ty do mnie mówisz?! Po chuj mam się zmieniać?! Jakie otoczenie? Dajcie mi spokój. Nie chcę mi się z wami gadać! - Powiedziałam i wybiegłam z domu, przed którym na kogoś wpadłam, ten ktos okazał się być kolesiem z zespołu Liama. Zayn jak się nie mylę. Stał na chodniku przed moim domem i palił papierosa, za nim na ulicy stał wielki autobus z napisem One Direction, w której jak przypuszczałam, znajdowała się reszta bandu. Olałam go i poszłam dalej. "Włuczyłam się" po okolicy do północy. Gdy wróciłam do domu, nie było ani autobusu, ani mojego brata. Miałam nadzieję, że to koniec tego całego przedstawienia..._____________________________________________________
Pierwszy rozdział nie jest taki ciekawy, ale Rose dopiero się rozkręca, mam nadzieję, że nie zrezygnujecie z czytania i poczekacie na cz.2 /Olivka